Dlaczego poranki są takie trudne? Problemy z zasypianiem.

Dobry sen sprawia, że jesteśmy wypoczęci i zregenerowani. Odpowiednia ilość snu pozwala nam normalnie funkcjonować, lecz nagle dzwoni rano budzik i przeżywamy armagedon. Postarajmy się zastanowić, dlaczego poranki są takie trudne i skąd biorą się problemy z zasypianiem?

Dobry sen – dla każdego inny.

Sen to stan filozoficzny, który dotyczy każdego człowieka. Mimo że wszyscy go potrzebujemy – to każdy z nas realizuje go w nieco inny sposób. Część osób to nocne marki, są także osoby które śpią cyklicznie. Istnieją również osoby, które mimo negatywnego odbioru w społeczeństwie tak jak ja czy Albert Einstein sypiają po 10 godzin dziennie. Wiele zależy od naszych genów, ale także upodobań, przyzwyczajeń, trybu dnia i aktywności fizycznej.

 

Jak dobrze zasnąć?

Bezsenność to problem, który dotyka bardzo wielu z nas. Udało mi się znaleźć dobry sposób jak uniknąć problemów z zasypianiem, mimo że w przeszłości przez wiele godzin nie potrafiłem zasnąć. Bardzo wiele zależy od psychiki i naszego nastawienia. Nasz organizm działa podobnie jak zegar, kalendarz czy komputer – jest cykliczny. I tutaj tkwią problemy z zasypianiem.

 

Znajdź swój rytuał snu.

Pamiętam bardzo zabawną sytuację, oglądałem adaptacje filmu o Ani z zielonego wzgórza w nieco innych realiach. Była tam scena z domu dla sierot  prowadzonym przez zakonnice, w którym siostra straszyła, że jeżeli nie dzieci nie będą układać rąk podczas snu na krzyż, to sam diabeł będzie je nawiedzać. W dawnych czasach takie „ciekawe obrzędy” były na porządku dziennym. Tego samego dnia wieczorem nie mogłem zasnąć, akurat przypomniała mi się ta scena, ułożyłem ręce w podobny sposób i podziałało -spałem jak zabity po 5 minutach. Do dzisiaj to często moja metoda na szybki sen.

Bariera psychologiczna.

Nie chodzi o to, że jest jakiś magiczny rytuał. Problem jest psychologiczny. Wieczór to moment kulminacyjny naszego dnia – wspominamy wszystkie wydarzenia, myśli, więzi, plany, snujemy marzenia. Sam na pewno stwierdzisz, że przy natłoku tych informacji ciężko zasnąć. Do tego nagle przypominamy sobie o niezapłaconych rachunkach, rzeczach których nie zrobiliśmy, zadaniach na jutro do pracy czy szkoły.

 

Oczyść organizm.

Znalezienie prostego punktu odniesienia pomoże Ci przezwyciężyć problemy. To nie musi być układanie rąk w określony sposób. Może być to równie dobrze powolne odliczanie od jednego do trzech, wyobrażanie sobie pomarańczy, czy przytulenie się do ulubionej maskotki. Nie ważne co wybierzesz – istotne jest, aby były to rzeczy niezbyt skomplikowane, proste. Chodzi o to aby odciążyć nasz organizm z całego stresu i zająć się czymś, co nie wymaga sporego zaangażowania. Ważne by taki „rytuał” był regularny – za każdym kolejnym razem będziesz zasypiał szybciej, ponieważ Twój organizm już przyzwyczai się do cyklu i metody zasypiania i będzie ją pamiętać.

Zadbaj o otoczenie.

Zawsze mnie irytował tykający zegarek w pokoju, po prostu nic nie doprowadzało mnie bardziej do szału jak taka irytująca drobnostka – która wybijała mnie z rytmu. Jestem przekonany, że masz w swoim otoczeniu sporo bodźców, które oddziałują powodują problemy z zasypianiem. Wystarczy się rozejrzeć i zmienić układ pomieszczenia, zasłonić zasłony, przynieść sobie zawsze butelkę wody na noc czy zadbać o odpowiednią temperaturę pomieszczenia.

Jak poradzić sobie ze wstawaniem?

Oczywiście trzeba nastawić sobie odpowiedni budzik – w moim przypadku kilka i być zdeterminowanym by wstać. Zwykle pierwsze sekundy po przebudzeniu dają nam „skok” adrenaliny, jeżeli będziemy leżeć zbyt długo na łóżku to istnieje duża szansa, że zaśniemy ponownie – dlatego najlepiej wstać od razu. Pierwszą rzeczą powinno być wypicie szklanki wody i wzięcie prysznica. Dobrze działa na nas zimny prysznic, lecz nie każdy za nim przepada, mam na to dobrą radę – wystarczy wziąć gorący i nagle przekręcić korek na lodowaty – potwierdzam, że działa – tyle energii nie zapewni wam nic innego! Jeżeli wciąż czujecie się senni można napić się kawy. Szerokim łukiem omijajcie napoje energetyczne. O tym, że Energetyki szkodzą pisałem już wcześniej na łamach tego bloga.

 

Written by

Właściciel nowego serwisu, fan gier komputerowych , interesujący się mediami i biznesem. Mieszka w Katowicach.

%d bloggers like this: