Zabierzów: historia, atrakcje, dolinki i pogoda
Skąd wziął się Zabierzów? Jaksa z Miechowa, norbertanki, dawny młyn, Skała Kmity, Brama Bolechowicka i nowy rynek. Poznaj miejsca oraz nocny utwór Velli.
Gdy gaśnie ostatnia latarnia, nad Rudawą zostaje historia starsza od dzisiejszego rynku. Zabierzów jest wsią, choć ma plac przypominający centrum miasteczka. Zanim Vela Fioletta i Nero Cortez umieścili tu "Zabierzów i wróżkę", miejsce nosiło nazwę Rogoźnik, należało do norbertanek, żyło z rzeki i wapienia. To nie wymyślona sceneria: poniżej oddzielamy potwierdzone dzieje i miejsca od muzycznej opowieści i pokazujemy, co naprawdę można zobaczyć niedaleko Krakowa.
Karta może zapytać, dokąd idziesz. O tym, czy po drodze będzie padać, niech opowie prognoza.
1. Rogoźnik, czyli Zabierzów przed Zabierzowem
Nad Rudawą rosła rogoża, roślina mokradeł; od niej, według historii gminy, najpewniej wzięła się pierwsza nazwa osady: Rogoźnik. W 1254 r. książę Bolesław Wstydliwy wymienił ją w dokumencie potwierdzającym dobra norbertanek ze Zwierzyńca. To pierwsza pewna wzmianka, a nie data założenia wsi. Możnowładca Jaksa z Miechowa, fundator zwierzynieckiego klasztoru, miał wcześniej uposażyć siostry m.in. tą miejscowością — tę wcześniejszą tradycję znamy z późniejszej relacji Jana Długosza, nie z aktu lokacyjnego z XII w. Nazwa Zabierzów utrwaliła się od XIV wieku: pojawia się przy przywileju norbertanek na budowę młyna z 1368 r. Gmina wiąże ją z imieniem Zabierz / Zabierza, przypuszczalnego zasadźcy, o którym nie zachowała się bliższa biografia. Rzeka, rogoża, młyn i klasztorne grunty — oto początek historii, znacznie ciekawszy od kolejnej legendy o wróżce.
2. Miejsce, w którym wapień ustąpił rynkowi
Najbardziej zaskakuje nie stary mur, ale środek wsi. Gminny opis Zabierzowa podaje, że współczesny rynek wytyczono na terenie dawnego zakładu przetwórstwa wapienia. Obok stanął urząd gminy nazywany ratuszem. To nie średniowieczny rynek miasta — tylko nowa przestrzeń spotkań mieszkańców. Zabierzów pozostaje wsią, mimo bardziej miejskiego wyglądu centrum. W dzień można połączyć spacer po centrum z terenem dawnego kamieniołomu, a potem ruszyć ku Rudawie. Według regionalnego serwisu turystycznego w gminie działają też trasy piesze i rowerowe, basen oraz obiekty sportowe. VeloRudawa to pomysł na wycieczkę na dwóch kołach, nie pretekst, by wchodzić po zmroku na nieznane urwiska.
3. Jaksa, Długosz, norbertanki — i architekt z sąsiedztwa
Jaksa z Miechowa nie spacerował po dzisiejszym rynku — w historii Zabierzowa jest ważny jako fundator klasztoru, do którego trafił dawny Rogoźnik. Jan Długosz zapisał tradycję nadania wsi i używał już późniejszej nazwy Zabierzów. Norbertanki ze Zwierzyńca są w tej historii bohaterkami zbiorowymi: przez stulecia gospodarowały wsią; PTTK przypomina też założoną przez nie w 1889 r. ochronkę dla dzieci. To bardziej namacalny ślad niż opowieść o anonimowym założycielu. Ten sam przewodnik PTTK wspomina architekta Jana Sas-Zubrzyckiego, który mieszkał w Zabierzowie i zaprojektował tutejszą plebanię z 1907 r. Warto zestawić te trzy epoki: średniowieczny akt własności, dziewiętnastowieczną ochronkę i architekturę początku XX wieku. Każda mówi o innych mieszkańcach tej samej miejscowości.
4. Za granicą wsi: Brama Bolechowicka i dolinki
Nie wszystko, co nazywamy Zabierzowem, leży w samej wsi. W granicach gminy są Bolechowice, Kobylany i inne miejscowości; do Bramy Bolechowickiej trzeba dotrzeć osobno. Dwie wapienne ściany otwierają tam Wąwóz Bolechowicki, rezerwat i znane miejsce wspinaczki. Dalej można wybrać Dolinę Kobylańską albo Dolinę Kluczwody. Po południowej stronie gminy leży z kolei Dolina Brzoskwinki — to nie ta sama dolina ani jedna ciągła piesza trasa. Opis parków krajobrazowych i możliwości spacerów zbiera VisitMałopolska. Wspomniana w osobnym przewodniku Skała Kmity jest już bliżej samego Zabierzowa. Jej romantyczna opowieść o skoku nieszczęśliwego kochanka to legenda, nie udokumentowany życiorys. Do której dolinki wybrać się najpierw? Na krótki spacer — pod Bramę Bolechowicką; na dłuższy dzień — osobno zaplanować Kobylany. Na skały i krawędzie nie ruszać po ciemku.
5. Co robi się tu dzisiaj: rower, spacer, lotnisko i wydarzenia
Zabierzów nie jest skansenem. Na rynku odbywają się wydarzenia kulturalne i spotkania, a na terenie gminy są ścieżki piesze i rowerowe, w tym VeloRudawa, oraz obiekty sportowe. Aktualny termin konkretnego wydarzenia trzeba sprawdzić w kalendarzu gminy — ten tekst nie podaje programu imprez na dziś. Bliskość Balic tworzy osobliwy kontrast: w obrębie jednej gminy mieszczą się jurajskie doliny i port lotniczy Kraków Airport. Po jednej stronie można pójść na spacer wśród skał, po drugiej oglądać współczesną infrastrukturę podróży. Przed wyjazdem warto rozdzielić miejscowość Zabierzów od całej gminy Zabierzów; wtedy mapa nagle ma sens.
6. Wieczór Velli: pogoda jest faktem, wróżka — opowieścią
Po dniu w dolinkach wróć do muzyki. W "Nowa Ja" Vela i Nero stali na scenie; w "Zabierzowie i wróżce" karty stają się pytaniem o wybór, nie przepowiednią. Pisałam o tym szerzej w "Tarocie jako lustrze". Kto szuka symboli, znajdzie też horoskop Velli i opowieść o dopasowaniu znaków. Na prawdziwy spacer potrzebna jest jednak prognoza: sprawdź pogodę w Zabierzowie, opady i godzinę zachodu słońca. Po deszczu skały bywają śliskie. Wieczorem zostań przy znanej, oświetlonej trasie; wejście w doliny zostaw na dzień. Horoskop może towarzyszyć piosence, ale nie zastąpi mapy ani prognozy.
Psychologiczny twist
Najdziwniejsze w nocnym krajobrazie jest to, jak szybko brak informacji staje się opowieścią. W ciemności zwykła trawa zmienia się w ruch, a daleki punkt światła w znak. Dlatego Vella w piosence nie obiecuje pewności: zadaje pytania. Rzeczywistość sprawdzamy inaczej — mapą, prognozą, porą dnia i własnym bezpieczeństwem. Między jednym a drugim jest miejsce na muzykę.
Posłuchaj "Zabierzów i wróżka" Veli i Nero. Przed prawdziwą wycieczką otwórz pogodę w Zabierzowie i przewodnik po dolinkach. Na dalszą noc: tarot jako lustro i horoskop partnerski Velli.