Maria Skłodowska-Curie — 12 ciekawostek i faktów

Latający Uniwersytet, poddasze bez opału, ślub bez sukni i rowery zamiast wesela, skandal 1911, gram radu w skarbcu. 12 udokumentowanych faktów o Marii…

W szkolnej wersji Maria Skłodowska-Curie ma dwa Noble i jedno zdjęcie w czarnej sukni. Poniżej dwanaście rzeczy, które w tej wersji nie mieszczą się w ramce: nielegalne studia w mieszkaniach na Powiślu, cztery lata mieszania tony rudy łopatą w przeciekającej szopie, ślub bez sukni i podróż poślubna na rowerach, kampania nienawiści w prasie w tym samym miesiącu, w którym dostała drugiego Nobla — i gram radu, który w 1914 roku osobiście wywiozła pociągiem do skarbca. Wszystko z jej autobiografii, wspomnień córki i dokumentacji Instytutu Radowego. Interaktywną wersję rozmowy z nią prowadzisz we Wskrzeszalni.

Byłam wychowana w wierze, że postęp jest możliwy, i w przekonaniu, że nie ma nic ważniejszego niż praca.

1–3. Nielegalne studia, umowa z siostrą, wagon czwartej klasy

1. Studiowała w podziemiu. Uniwersytety pod zaborem rosyjskim nie przyjmowały kobiet, więc Maria chodziła na Uniwersytet Latający — konspiracyjne kursy prowadzone w prywatnych mieszkaniach Warszawy, zmieniające adres, żeby nie namierzyła ich policja. To tam po raz pierwszy zobaczyła sprzęt laboratoryjny. 2. Zapłaciła za studia siostry, żeby potem siostra zapłaciła za jej. Umowa z Bronisławą była prosta: Maria idzie na kilka lat na guwernantkę na wieś w Szczukach i wysyła pieniądze do Paryża, a kiedy Bronia skończy medycynę — odwraca role. Obie dotrzymały słowa. Maria wyjechała do Paryża dopiero w wieku 24 lat. 3. Jechała czwartą klasą z własnym krzesłem. W wagonie czwartej klasy nie było ławek — pasażerowie zabierali własne siedziska. Tak wyglądał start kariery przyszłej dwukrotnej noblistki.

4–6. Poddasze, omdlenia i pierwsze miejsce na egzaminie

4. Mieszkała na poddaszu bez ogrzewania. Zimą woda w miednicy zamarzała; przykrywała się wszystkimi ubraniami, jakie miała, i dokładała krzesło na wierzch kołdry dla ciężaru. Ogrzewanie pokoju kosztowałoby węgiel, a węgiel to były pieniądze na książki. 5. Mdlała z głodu. W okresach największej oszczędności żyła tygodniami o herbacie, chlebie z masłem i czasem jajku. Bronia zabierała ją wtedy do siebie i dokarmiała siłą. 6. Fizykę zdała jako pierwsza na roku, matematykę jako druga. Na Sorbonie, w języku, którym dwa lata wcześniej mówiła słabo. W 1893 licencjat z fizyki — miejsce pierwsze. Rok później matematyka — miejsce drugie.

7–9. Ślub bez sukni, rowery zamiast wesela, tona rudy w szopie

7. Nie miała sukni ślubnej. W lipcu 1895 wzięła ślub z Pierre'em Curie w granatowej sukni, którą wybrała świadomie: takiej, w której da się potem pracować w laboratorium. Nosiła ją latami. 8. Podróż poślubna to były rowery. Za pieniądze z prezentu ślubnego kupili dwa rowery i objechali francuską prowincję. Rower pozostał ich wspólnym nawykiem na całe małżeństwo. 9. Przerobiła tonę blendy smolistej, żeby dostać jedną dziesiątą grama. Cztery lata w drewnianej szopie przy Rue Lhomond, z przeciekającym szklanym dachem i bez wentylacji. Maria mieszała wrzącą masę żelaznym prętem wysokości człowieka, partiami po ok. 20 kg. Efekt: 0,1 g chlorku radu i masa atomowa policzona tak dokładnie, że nikt jej nie podważył.

10–12. Nazwa od nieistniejącego kraju, skandal 1911, gram radu w skarbcu

10. Nazwała pierwiastek od kraju, którego nie było na mapie. Polon (1898) to pierwszy w historii pierwiastek nazwany z powodów politycznych — Polska nie istniała wtedy jako państwo od ponad stu lat. Pół roku później przyszedł rad. Oba kafelki znajdziesz w neonowym układzie okresowym. 11. Drugiego Nobla dostała w miesiącu, w którym prasa obrzucała jej dom kamieniami. Listopad 1911: wybuchła afera wokół jej związku z Paulem Langevinem, francuskie gazety pisały o "obcej", pod dom przyszedł tłum. W tym samym czasie z Komitetu Noblowskiego przyszła sugestia, żeby nie przyjeżdżać po nagrodę. Odpowiedziała, że nagroda dotyczy odkrycia pierwiastków, a nie jej życia prywatnego — i pojechała. Wcześniej, w 1903, Komitet w ogóle nie chciał jej wpisać na listę; nazwisko dopisano po interwencji Pierre'a. 12. Nie opatentowała radu i wywiozła go pociągiem. Patent dałby fortunę; uznała, że pierwiastek należy do nauki. W sierpniu 1914, gdy Niemcy szli na Paryż, sama zawiozła swój gram radu w ołowianym pojemniku do skarbca w Bordeaux, po czym wróciła do miasta organizować mobilne pracownie rentgenowskie. Zmarła w 1934 na anemię aplastyczną — chorobę wywołaną tym, co odkryła. Jej zeszyty do dziś leżą w ołowianych kasetkach i wymagają podpisania oświadczenia przed otwarciem: okres połowicznego rozpadu radu-226 to 1600 lat.

Psychologiczny twist

Te dwanaście faktów układa się w jeden schemat, który w psychologii nazywa się odroczoną gratyfikacją w wersji ekstremalnej: kilka lat guwernantki za cudze studia, cztery lata mieszania rudy za jedną dziesiątą grama, dekada laboratorium bez patentu. Tyle że sama Maria nigdy nie opisywała tego jako wyrzeczenia — w listach pisze o pracy jak o czymś, co po prostu jest ciekawe. To istotna różnica: wytrwałość napędzana zaciśniętymi zębami wypala się w miesiące, a wytrwałość napędzana ciekawością potrafi trwać dekadami, bo nie wymaga codziennego zwycięstwa nad sobą. Kiedy więc następnym razem ktoś powie "brakuje mi silnej woli", warto sprawdzić najpierw, czy przypadkiem nie brakuje mu tematu, który go wciąga.

Zadaj Marii własne pytanie w Wskrzeszalni, przeczytaj zapis seansu albo zobacz jej dwa pierwiastki: polon i rad. Dalszy ciąg tej historii — co świat zrobił z radem — opisaliśmy w tekście o radowej gorączce.

Zobacz też

  • Papryka czerwona vs zielona — różnice, ceny, witamina C
  • Kalafior — fraktal, ryż z kalafiora, wartości, ceny
  • Nrf2 — szlak antyoksydacyjny w komórce
  • Marchew — beta-karoten, tłuszcz, gotowanie (poradnik)
  • Brokuł — sulforafan, gotowanie 3 min (poradnik)
  • Szpinak — żelazo, mit Popeye, szczawiany (poradnik)
  • Burak — nitraty, wydolność, sok (poradnik)
  • Czosnek — allicyna, 10 minut, jak używać (poradnik)