Kazimierz Kraków — historia dzielnicy: miasto, sztetl, kluby

Kazimierz przez 465 lat był osobnym miastem z własnym rynkiem i ratuszem, potem centrum żydowskiego świata Korony, a od 1993 roku dzielnicą klubów i…

Granica między Krakowem a Kazimierzem nie była linią na mapie — była rzeką. Tam, gdzie dziś jeżdżą tramwaje ulicą Dietla, płynęła Stara Wisła, a po jej drugiej stronie stało osobne miasto z własnym ratuszem, murami i sądem. Trwało to 465 lat, od 1335 do 1800 roku. Potem Kazimierz był największym skupiskiem żydowskim Korony, potem pustką po Zagładzie, a potem — w ciągu jednej dekady — najgęściej zastawionym barami kwartałem w Polsce. Trzy życia, jedna siatka ulic. Katalog: Kazimierz w Ulicach Krakowa.

Kazimierz to miejsce, w którym co drugie podwórko było już planem filmowym, a co trzecie — synagogą. Czasem tym samym.

1. Życie pierwsze: miasto Kazimierza Wielkiego (1335–1800)

27 lutego 1335 roku Kazimierz Wielki lokował na wiślanej wyspie miasto i nazwał je własnym imieniem — częściowo z ambicji, częściowo żeby mieć przeciwwagę dla krnąbrnych rajców krakowskich. Kazimierz dostał rynek (dziś plac Wolnica, pierwotnie prawie tak duży jak Rynek krakowski), ratusz (dziś Muzeum Etnograficzne), dwa wielkie kościoły — Bożego Ciała i św. Katarzyny — oraz plan Uniwersytetu Kazimierzowskiego, który nigdy nie ruszył. Granicę z Krakowem stanowiła Stara Wisła, zasypana dopiero w latach 1878–1880. Ulica Krakowska nazywa się tak, bo z Kazimierza prowadziła do Krakowa — przez most, do innego państwa miejskiego. W 1800 roku Austriacy połączyli oba miasta administracyjnie i Kazimierz stał się dzielnicą.

2. Życie drugie: Oppidum Judaeorum (1495–1941)

W 1495 roku Jan Olbracht przesiedlił Żydów z Krakowa na Kazimierz — do wydzielonej murem części wokół dzisiejszej ulicy Szerokiej. Przez następne cztery wieki Oppidum Judaeorum stało się jednym z najważniejszych ośrodków żydowskiego świata: siedem synagog (Stara — najstarsza zachowana w Polsce, ok. 1407; Remuh, Wysoka, Izaaka, Kupa, Popper, Tempel), własna rada (kahał), własny sąd, drukarnie, jesziwa Mojżesza Isserlesa (Remu), którego grób na cmentarzu przy Szerokiej do dziś odwiedzają pielgrzymi. W 1939 roku w Krakowie żyło około 60–65 tysięcy Żydów, większość na Kazimierzu. W marcu 1941 roku Niemcy wysiedlili ich do getta w Podgórzu, po drugiej stronie rzeki — historia tego przejścia jest opisana we wpisie o Podgórzu. Kazimierz opustoszał i przez pół wieku był najbardziej zaniedbaną częścią centrum: bez remontów, z podwórkami, w których czas stanął w 1941 roku.

3. Życie trzecie: Spielberg, Alchemia i zapiekanka (1993–dziś)

Punkt zwrotny ma datę: 1993, "Lista Schindlera". Spielberg kręcił na Kazimierzu (m.in. Szeroka, Józefa, podwórko przy Meiselsa — słynna scena z walizkami), a rok później ruszyła pierwsza kawiarnia nowej fali, Singer przy Estery. Potem Alchemia (1999), Festiwal Kultury Żydowskiej rosnący do 30 tysięcy widzów na finałowym koncercie na Szerokiej, galerie, hostele, knajpy w dawnych warsztatach. Dziś dzielnica ma najwyższe zagęszczenie lokali gastronomicznych w Polsce — na jeden kilometr kwadratowy przypada ich kilkaset. Środek tego wszystkiego to Plac Nowy z Okrąglakiem (1900), dawną rzeźnią rytualną, w której okienkach sprzedaje się zapiekankę — bagietkę z pieczarkami i serem wymyśloną w PRL-u jako jedzenie ze straganu, dziś rytuał kończący każdą noc na Kazimierzu. W niedzielę rano na tym samym placu działa pchli targ.

4. Jak czytać Kazimierz dzisiaj — trzy warstwy na jednym podwórku

Najlepszy sposób na zrozumienie dzielnicy to zatrzymać się na ulicy Miodowej przy synagodze Tempel i spojrzeć dookoła: XIX-wieczna postępowa synagoga, obok dawny kirkut, dalej hostel w kamienicy z 1900 roku, na parterze bar z szyldem po hebrajsku, który nie jest hebrajski, tylko stylizowany. To, co część krytyków nazywa "skansenem" albo "disneylandem żydowskim", socjologowie opisują jako przestrzeń pamięci bez wspólnoty — gmina żydowska liczy dziś kilkaset osób, a dzielnica żyje z pamięci o wielotysięcznej. Warto o tym wiedzieć, jedząc zapiekankę. Nie po to, żeby ją odłożyć — po to, żeby wiedzieć, na czyim placu się stoi.

Ludzie pytają: 6 rzeczy, o które pytają najczęściej

Czy Kazimierz to dzielnica żydowska? Nie do końca. Kazimierz był miastem chrześcijańsko-żydowskim; gmina żydowska zajmowała jego wschodnią część wokół Szerokiej, oddzieloną własnym murem. Kościół Bożego Ciała i synagoga Remuh dzieli 400 metrów. Ile jest synagog? Siedem historycznych, w tym Stara (ok. 1407) — najstarsza zachowana w Polsce. Gdzie kręcono "Listę Schindlera"? Na Kazimierzu, m.in. przy Szerokiej i Józefa — choć samo getto było po drugiej stronie rzeki, w Podgórzu. Czy zapiekanka z Placu Nowego to danie żydowskie? Nie. To wynalazek PRL-u, jedzenie ze straganu z lat 70. Kiedy jest pchli targ? W niedzielę rano na Placu Nowym — tam, gdzie w nocy stoi kolejka po zapiekanki. Ile czasu potrzeba na Kazimierz? Pół dnia na spokojnie: Wolnica, Szeroka, cmentarz Remuh, Plac Nowy i Miodowa mieszczą się w kwadracie 800 × 800 metrów.

Mit, który nie przeżywa sprawdzenia: "Kazimierz zawsze był częścią Krakowa"

To najczęstsza pomyłka w opisach dzielnicy. Kazimierz został lokowany 27 lutego 1335 roku jako osobne miasto królewskie — z własnym rynkiem (dzisiejszy plac Wolnica, pierwotnie niewiele mniejszy od krakowskiego), ratuszem, murami i sądem. Dopiero w 1800 roku Austriacy połączyli go administracyjnie z Krakowem. Ślad tej odrębności został w nazwie ulicy: Krakowska nazywa się tak dlatego, że prowadziła do innego miasta. Nikt nie nazywa ulicy imieniem miejscowości, w której właśnie stoi.

Ulice, które warto znać

Kartoteki z etymologią, mapą i kontekstem: dzielnica Kazimierz. - Szeroka — plac udający ulicę, serce dawnego miasta żydowskiego, scena finału FKŻ. - Plac Nowy — Okrąglak, zapiekanki, pchli targ. - Józefa — od cesarza Józefa II, dziś ulica galerii i pracowni. - Krakowska — dawna droga do "innego miasta". - Estery — od legendarnej Esterki; pierwsza kawiarnia nowej fali. - Wolnica i Miodowa — dawny rynek i oś synagog.

Psychologiczny twist

Kazimierz ilustruje zjawisko, które psychologia miejsca nazywa palimpsestem tożsamości: ta sama przestrzeń niesie kilka nakładających się narracji i każda osoba wybiera, którą czyta. Turysta widzi bary, pielgrzym — grób Remu, filmowiec — plan Spielberga, mieszkaniec — hałas o trzeciej w nocy. Badania nad place attachment pokazują, że miejsca wielowarstwowe budują silniejsze przywiązanie, ale też ostrzejsze konflikty o to, "czyje" są. Kazimierz ma oba.

Pusty Plac Nowy o szóstej rano to zupełnie inne miejsce — Taki Kraków powstał dokładnie o tej porze. Sprawdź pogodę w Krakowie i wpis o historii Krakowa, której nie uczą na wycieczkach.